Kolejne przygody z Debianem

Ok... Debian zaktualizowany z etcha na sida ;)
A z dzisiejszych zabaw nauczyłem się jednego - nie kompilować jąder na klamocie (4 godziny i nadal nie skończył kompilować...)
No i po aktualizacji jak zwykle nie było różowo - nie chciał mi gad KDE zainstalować - błędy zależności... No cóż później spróbuje w inny sposób dogadać się z klamotem ;x

Komentarze do notki “Kolejne przygody z Debianem”

  1. Michał _kUtek_ Kuciński 

    Jakie błędy?
    Bravo pomoże. :D

  2. kubz 

    A że jak dałem apt-get install kde kde-i18n-pl to wypluł że kde wymaga kde-core, kde-core kde-base i tak w kółko… ;p

  3. Michał _kUtek_ Kuciński 

    Użyj aptitude, on takie proste problemy sam naprawi.
    A najlepiej zainstaluj to, czego chce. :-P

  4. kubz 

    Taa… żebyś zobaczył jaką listę wyrzucił po kde-base… ;p A aptitude jest be. Bo tak.

  5. Michał _kUtek_ Kuciński 

    Mimo wszystko do instalacji poleciłbym Ci aptitude, a jak nie chcesz, to zrób apt-get install <tutaj owa lista, którą skopiujesz wrzucisz>. Chociaż podejrzewam, że mogą być pewne problemy jak kde-core będzie chciał kde-base, a kde-base – kde-code. ;)
    Aptitude FTW!

  6. kubz 

    Eee tam, spróbuje, ale i tak wole robić wszystko po swojemu ;p

  7. kubz 

    BTW te błędy z zależnościami nie zdarzyły się na etchu ;x

  8. Michał _kUtek_ Kuciński 

    Etch jest całkowicie stabilny, żeby coś pomotać z tak starym oprogoramowaniem, trzeba się napracować. :P
    U Sida już jest lepiej z oprogramowaniem, zdarzają sie jednak problemy z zależnościami (chociaż Twój problem to akurat jest brak doinstalowanych pakietów; gorzej jak dwa programy się gryzą, albo Kernel pluje)

  9. kubz 

    Wtedy jest najfajniej ;)

  10. Michał _kUtek_ Kuciński 

    Jak lubisz błędy, to bierz Gentoo lub Slackware. :P

Zostaw odpowiedź