To wprost niesamowite! Buddyjski mnich, zmarły 75 lat temu i pochowany w klasztornej krypcie w Buriacji na Syberii, budzi się do życia, czytamy w "Super Expressie".
Jego ciało zdaje się zaokrąglać, a nie przyjmuje pożywienia, dłonie są miękkie i ciepłe, rosną mu paznokcie u rąk i nóg, głowa nadal pozostaje ogolona. Czoło skrapla mu pot, a mózg przejawia aktywność.
Eksperci z Instytutu Anatomii Departamentu Medycyny Sądowej z Moskwy orzekli, że tkanka organiczna pobrana z ciała mnicha posiada cechy charakterystyczne dla żywego organizmu!
Te rewelacje na temat buriackiego lamy, Khambo Itighilowa, który dziś miałby ponad 150 lat, przekazali zdumieni naukowcy. W Polsce ujawnił je miesięcznik "Nieznany Świat". Zgodnie z życzeniem duchownego po 75 latach od jego śmierci, otworzyli kryptę, po czym ujrzeli niecodzienny widok. Zdumiało ich także to, że lama znajdował się w pozycji lotosu, choć składano go do krypty w pozycji leżącej... Zresztą odejście lamy też było niezwykłe. Mnich, który od kilkunastu lat przebywał w samotności, medytując w pozycji lotosu, naraz pewnego dnia po prostu przestał oddychać. A kilka minut przed tym nietypowym odejściem ze świata żywych przekazał posłanie, że wróci... po 75 latach.
Jak informuje "SE", obecny lama buriackiego klasztoru uważa, że mistrz jest w fazie przechodzenia ku nirwanie, w paranormalnym stanie pozwalającym na opuszczenie ciała. Niektórzy tłumaczą przebudzenie jako wstrząs, który ma uderzyć w sumienia.
Źródło: Interia.pl
No nieźle. To już lepsze niż te nieśmiertelne kaczki ;)
Ale najważniejsze jest mieć refleks: Środa, 10 stycznia (07:08) - data dodania tego newsa ;)
Czytamy w „Super Expressie”... taa… od razu wiadomość traci na wiarygodności :P
Niemniej, całkiem ciekawe… Możliwe, że to prawda.
SE + Interia, brakuje jeszcze komentarzy takich jak na onecie…
Tutaj chodzi o mnicha buddyjskiego. Ci ludzie potrafią robić niesamowite rzeczy i jestem zdania, że takie rzeczy są możliwe.
Całkiem niedawno pokazano nową reinkarnację Buddy. Dzieciak przez ponad pół roku medytował, przez ten czas nie ruszał się z miejsca, nie jadł i żył. Takie coś daje do myślenia…
po prostu wszedł w stan hibernacji bez zewnętrznych urządzeń. gdy ma się odpowiednią kontrolę nad swoim mózgiem, to JEST możliwe. dlatego po 75 latach nadal żyje, po prostu zajebiście spowolnił swój metabolizm
Co tam mnich, niektóre kaczki potrafią spowolnić metabilizm gospodarki kraju średniej wielkości w samym środku Europy. Oby tylko nie na 75 lat!